Zapisz na liście ulubionych
Stwórz nową listę ulubionych
Jak oprzeć się pokusie (ebook)
Zajrzyj do książki

Jak oprzeć się pokusie (ebook)

ImprintHarlequin
KategoriaEbooki
Liczba stron160
ISBN978-83-276-8474-5
Formatepubmobi
Tytuł oryginalnyHow to Live with Temptation
EAN9788327684745
TłumaczKrystyna Rabińska
Data premiery2022-05-26
Więcej szczegółówMniej szczegółów
Idź do sklepu
Idź do sklepu Dodaj do ulubionych

Jeśli Tobias i Allegra chcą odziedziczyć udziały po zmarłej inwestorce, muszą na miesiąc zamieszkać w jej nadmorskiej willi. Dlaczego Esmae postawiła ten warunek? Może domyślała się, że są sobą zafascynowani, tylko to ukrywają? Tobias podejrzewał, że to sprawka Allegry, z którą kiedyś spędził namiętną noc, a potem z nią zerwał. Nigdy jednak nie przestał jej pożądać...

Fragment książki

Przed skrętem z bulwaru Biscayne w Szóstą Ulicę w Miami Allegra Mallory zerknęła w lusterko wsteczne swojego nowego wspaniałego kabrioletu. Puls jej przyspieszył na widok jadącej tuż za nią lśniącej czarnej terenówki należącej, była tego prawie pewna, do miliardera Tobiasa Hunta. Świadczyła o tym tablica rejestracyjna z literami HUNTS, nawiązująca do nazwy firmy Hunt Security.
Tobias. Wysoki, wspaniale zbudowany ponurak z lodowato szarymi oczami, rzeźbionymi kośćmi policzkowymi i mocno zarysowaną szczęką. Mężczyzna, z którym dwa lata temu spędziła jedną namiętną noc.
Ogarnęła ją irytacja i napięcie, którego nie chciała analizować ani definiować. Mocniej zacisnęła dłonie na kierownicy. Ostatni raz widziała Tobiasa kilka dni temu na pogrzebie ciotecznej babki, Esmae. Naturalnie omijała go szerokim łukiem, co nie było trudne, gdyż w ceremonii uczestniczył tłum ludzi. Niestety dzisiaj podczas odczytywania testamentu w kancelarii prawnej, na które Tobias, wnuk męża Esmae, również został wezwany, już nie będzie to możliwe.
Zatrzymała się na światłach. Ponownie spojrzała w lusterko wsteczne. Tobias wciąż siedział jej na ogonie. Osaczyły ją wspomnienia. Wciąż była zła na siebie za to, że wbrew postanowieniu, że nie da się namówić na przygodę, uległa ostatniemu mężczyźnie na świecie, do którego powinna się zbliżać.
Co prawda nie sądziła, że to będzie przygoda tylko na jedną noc. Była wówczas głupia i łudziła się, że Tobias, w którym od kilku lat skrycie się kochała, jest tym jednym jedynym i że ta noc będzie początkiem czegoś głębokiego i prawdziwego. Że stworzą związek taki jak małżeństwo jej rodziców.
Nie mogąc się oprzeć pokusie, jeszcze raz zerknęła w lusterko. Poranne słońce odbijało się w ciemnych okularach Tobiasa, lecz na jedno mgnienie ich spojrzenia spotkały się. Dreszcz przebiegł jej po skórze. Umknęła wzrokiem w bok.
Nie, nie, Tobias jej nie pociąga, nie podnieca. Napięcie, jakie odczuwa, to stres spowodowany odejściem Esmae i bliską perspektywą poznania treści testamentu.
Kilka dni po tamtej wspólnie spędzonej nocy Tobias dał się sfotografować z olśniewająco piękną i bogatą Francescą Messeną. Matka Allegry, w obawie, że córka mogłaby nabawić się kompleksu niższości, posłała ją do psychoterapeuty. Później Allegra już z własnej woli poddała się rozmaitym terapiom alternatywnym, które miały pomóc jej wyzbyć się wspomnień i nauczyć rozładowywać gniew.
Jedna z owych terapii, skoncentrowana na przebaczaniu, polegała na przepisywaniu sentencji i aforyzmów o darowaniu win, a następnie paleniu zapisanych kartek. Pisanie politycznie poprawnych formułek i zwrotów przychodziło jej z trudem, ale palenie kartek sprawiało ogromną frajdę.
Zanim kuracja dobiegła końca, osiągnęła cel: wyleczyła się z Tobiasa. Zdołała również zrobić rekonesans w branży spa, której zamierzała się poświęcić.
Światła się zmieniły. Allegra przecięła skrzyżowanie. W ostatniej chwili dostrzegła znak skrętu i dwadzieścia sekund później wjeżdżała do podziemnego garażu w wieżowcu, w którym znajdowała się niezwykle droga kancelaria prawna zajmująca się sprawami Esmae.
Świadoma, że Tobias jedzie za nią praktycznie zderzak w zderzak, zahamowała przy bramce, odebrała kwit, przyspieszyła i zaczęła pilnie się rozglądać. O tej porze znalezienie wolnego miejsca graniczyło z cudem.
Jej matka pomodliłaby się, aby Pan Bóg znalazł dla niej miejsce parkingowe, ale pod tym względem Allegra różniła się od Paige Mallory z domu Toussaint, rozpieszczonej jedynaczki, byłej Miss Piękności Luizjany. Według niej Pan Bóg jest zbyt zajęty sprawami świata, aby zawracać mu głowę takimi drobiazgami.
Po chwili kątem oka zauważyła jakiś ruch z prawej strony. Nie wiedziała, czy samochód parkuje, czy wyjeżdża, lecz zaryzykowała i skręciła w prawo, Tobias natomiast pojechał prosto i przestał deptać jej po piętach. Dobre i to.
Jej radość trwała jednak krótko, gdyż drzwi samochodu otworzyły się i wysiadła z niego młoda ładna kobieta z córeczką ubraną w różowy trykot, z włosami zebranymi na czubku głowy i wpiętymi w nie spinkami ze sztucznymi diamencikami.
Allegra przypomniała sobie billboardy ustawione na podjeździe reklamujące konkurs piękności dla dziewczynek. Na jedno mgnienie przeniosła się do własnego dzieciństwa i konkursów, w których sama brała udział. Przestała dopiero, gdy skończyła szesnaście lat. Oświadczyła wówczas, że nigdy już nie włoży różowego trykotu ani sztucznej biżuterii, nawet gdyby była trupem.
I zagroziła, że jeśli po śmierci ktoś ubierze ją w taki kostium, będzie go po nocach straszyć.
Matka znalazła wtedy konkurs dla uczennic szkół średnich, w którym można było wygrać nagrodę pieniężną – i odłożyć na przyszłe studia – do tego samochód i prawdziwe brylanty. Zastanawiała się pełne pięć sekund.
Ostatecznie zgarnęła pieniądze, samochód i brylanty. Najmniej cieszyła ją srebrna korona, ale w chwilach chandry lubiła ją wkładać, by poprawić sobie humor.
Z niesłabnącym optymizmem ruszyła dalej. Gdzieś musi być wolne miejsce, automat nie wydałby kwitu, gdyby nie było, myślała. Musi tylko je znaleźć przed Tobiasem…
Jest! Daleko przed nią zapaliły się tylne światła samochodu. Ktoś wyjeżdżał. W tej samej chwili z jej lewej strony coś mignęło. Lśniąca czarna bestia Tobiasa ruszyła prosto do upatrzonego celu.
Poczuła uderzenie adrenaliny. Pochodziła z rodziny przestrzegającej zasad dobrego wychowania. Ojciec i czterej starsi bracia zawsze otwierali kobietom drzwi i przepuszczali je przed sobą. Zaproszenia wysyłano pocztą, nie esemesem. Kolacje jadano przy stole, przy każdym nakryciu leżała lniana serwetka. Ważne rozmowy prowadzono w cywilizowany sposób, twarzą w twarz.
Powinna zachować się jak należy, czyli uprzejmie poczekać i pozwolić Tobiasowi zająć wolne miejsce.
Ale dwa lata temu Tobias nie zachował się wobec niej jak należy. Zamienił noc pełną namiętności w przygodę bez znaczenia i dwa dni później zerwał z nią przez telefon.
Przez telefon!
Zacisnęła zęby i zanim zmieniła zdanie, nacisnęła pedał gazu.

Tobias gwałtownie zahamował, gdy biały kabriolet z napisem Madison Spas z boku raptownie skręcił i wśliznął się na upatrzone przez niego miejsce.
Nawet gdyby wjeżdżając do miasta nie rozpoznał lanserskiego auta, musiałby chyba być ślepy, aby nie rozpoznać właścicielki.
Allegra Mallory.
Była Miss Piękności, umieszczona przez znaną influencerkę Buffy Hamilton tuż za nią samą na drugim miejscu w rankingu „Która z was poślubi miliardera”.
Może nie była to informacja, którą powinien znać cierpiący na syndrom wypalenia były agent służb specjalnych, a obecnie dyrektor generalny korporacji z branży ochroniarskiej, pomyślał ponuro, niemniej znał ją, gdyż zetknął się z obiema kobietami.
Sześć miesięcy temu Buffy, zaintrygowana jego awansem do stratosfery miliarderów, po tym, jak postępowanie spadkowe ostatecznie dobiegło końca, zaprosiła go na luksusowy jacht ojca. Nie chciał jednak spędzać tam weekendu tylko we dwoje, więc odmówił.
W przeciwieństwie do niej Allegra, która pojawiła się w jego życiu sześć lat temu, nigdy nigdzie go nie zaprosiła. Wystarczyło jednak trzeźwe spojrzenie ciemnych oczu i ruchy pełne gracji, aby wywrócić jego świat do góry nogami.
Widok opalonych łydek i seksownych szpilek, szmaragdowej sukienki i krótkiego żakiecika podkreślającego figurę sprawił, że krew zaczęła szybciej krążyć w jego żyłach.
Od paru lat usilnie się starał zdusić w sobie fascynację cioteczną wnuczką Esmae. Oczarowała go, gdy przyjechała do Miami zaledwie kilka tygodni po tym, jak zamieszkał tu z ówczesną dziewczyną, Lindsay. Dwa lata temu, kiedy rozstał się z Lindsay, bo nie potrafił zapomnieć Allegry, jego fascynacja była tak samo niszcząca i podobnie dojmująca. Właśnie wtedy uległ pokusie i spędził z nią jedną noc.
Wiedział, że przekroczył wyraźnie zaznaczoną linię. Stał się taki jak ojciec.
James Hunt nie sprawdzał się ani w dobrym małżeństwie, ani w niedobrym romansie. Matce Tobiasa zniszczył życie. Zostawił ją, potem zaangażował się w serię romansów ze znanymi pięknościami. Piętnaście lat temu zginął w wypadku samochodowym. Alicia Hunt zachorowała na serce i sześć miesięcy później zmarła.
Tobias czytał dokumentację medyczną, znał język fachowy, jakim takie dokumenty są pisane, ale dla niego przyczyną śmierci matki było złamane serce.
Jechał dalej, lecz sceny z tamtej nocy z Allegrą osaczyły go, rozpraszały i przeszkadzały w szukaniu wolnego miejsca.
Gorąca noc, niebo iskrzące się gwiazdami, drzwi do domku na plaży otwarte, aby wpuścić do środka chłodną morską bryzę. Szum fal, naga Allegra śpiąca jak dziecko w pomiętej pościeli.
Zacisnął dłonie na kierownicy, odegnał natrętnie powracające obrazy przypominające o tej jedynej rzeczy, którą zrobił wbrew danemu sobie słowu, że nigdy jej nie zrobi. Postąpił jak wszyscy mężczyźni z rodu Huntów, porzucił trwały związek o mocnych podstawach dla wschodzącej gwiazdy salonów.
Konsekwencje tamtego błędu do tej pory nie dawały mu spokoju. Lindsay była w ciąży, o czym żadne z nich jeszcze nie wiedziało. Poroniła dzień po tym, gdy przespał się z Allegrą. Mimo zapewnień, że to nie jego wina, Tobias wiedział, że gdyby wtedy z nią został, dziecko może by przeżyło.
Dwa lata temu, dręczony wyrzutami sumienia, oparł się pokusie romansu z Allegrą, którą, był przekonany, kusiłyby legendarne miliardy Huntów, i zerwał z nią kontakty. Tamta noc przeszła do historii. A teraz Allegra przyjechała, aby wysłuchać treści testamentu.
Przyjechała odebrać, co jej się należy.
Dzwonek telefonu przerwał mu rozmyślania o tym, jaką część majątku Huntów Esmae zapisała swej jedynej wnuczce. Nacisnął ikonę na ekranie komputera terenówki. Dzwonił JT, jego kolega z wojska.
- Samolot się spóźnił. Zrób coś, żeby Phillips nie zaczął beze mnie.
Tobias za skarby świata nie chciał stracić ani chwili ze spotkania. Esmae miała pięć procent udziałów w wartej wiele miliardów firmie, którą jego rodzina zbudowała od zera. A arystokratyczna rodzina Mallorych miała na koncie długi rejestr oszustw. To oni podstępem ograbili jego rodzinę z majątku.
- Serio podejrzewasz, że Esmae zostawiła swoje udziały Allegrze? – zapytał JT. – Przecież to majątek Huntów…
- Weszła w ich posiadanie, ponieważ po ślubie mój dziadek nie spieszył się ze zmianą testamentu. Zmarł nagle w wypadku na łodzi.
Prawdziwy przekręt miał jednak miejsce znacznie dawniej, jeszcze w poprzednim pokoleniu. Pradziadek Tobiasa, Jebediah, pracował jako parobek na ranczu Alexandry Mallory. Razem kupili kawałek ziemi i zostali wspólnikami. Trzy lata później, w środku suszy i gorącego romansu, Alexandra zniknęła. Dosłownie rozpłynęła się w powietrzu. Prawnik, który podzielił ziemię, jakimś cudem przekazał Alexandrze część, która wkrótce potem okazała się jednym z najbardziej roponośnych pól naftowych w Teksasie. Rodzinie Tobiasa przypadła zupełnie bezwartościowa działka.
Zdusił w sobie irytację. JT był rekinem, jednak chociaż ich przyjaźń trwała długo, w firmie był nowicjuszem i nie zdążył poznać wszystkich szczegółów historii obu rodzin.
- Gdyby Esmae zechciała być uczciwa w sprawie tych udziałów, dwadzieścia lat temu przyjęłaby propozycję mojego ojca, który chciał je odkupić. Odmówiła. Na szczęście dwa lata przed śmiercią dziadek przepisał na niego dziewięćdziesiąt pięć procent udziałów. Inaczej zamiast Hunt Securities mielibyśmy Mallory Securities.
- Ale przecież Esmae obiecała ci…
- Owszem, ale to było wtedy, kiedy byłem jedynym spadkobiercą. Dwa lata temu, kiedy Allegra przeprowadziła się na stałe do Miami, Esmae zmieniła testament i nikomu go nie pokazała. – Zamilkł i powiódł wzrokiem po rzędach zaparkowanych aut. – Wiedziała, że zmiany mi się nie spodobają. Z jakiego innego powodu trzymałaby je w tajemnicy?
Puls mu przyspieszył na widok Allegry wsiadającej do windy. Odwróciła głowę, ich spojrzenia się spotkały. Sekundę później drzwi kabiny się zasunęły. Teoria, że go nie zauważyła i przypadkiem zajęła jego miejsce parkingowe, runęła. Skręcił i wjechał na kolejny poziom, gdzie na pierwszy rzut oka sytuacja wyglądała równie beznadziejnie.
- Udziały w Hunt Security powinny przypaść mnie – stwierdził – ale nie jestem jej krewnym, natomiast Allegra jest. A kiedy ktoś z Mallorych wkracza na scenę, nie wiadomo, czym to się skończy. – Najboleśniej przekonał się o tym jego pradziadek Jebediah. – Nie zapominaj, że Esmae sfinansowała spa Allegry. I że Allegra towarzyszyła jej w ostatnich miesiącach życia.
Na chwilę zaległa cisza.
- Naprawdę uważasz, że Allegra byłaby zdolna do czegoś takiego? Czytałem te sensacyjne historie w internecie, ale nie zapominajmy, kto je wypisuje. Buffy Hamilton. Daj spokój…
Tobiasowi panowanie nad nerwami przychodziło z coraz większym trudem, co było dziwne, bo nigdy nie tracił kontroli nad sobą, szczególnie w stosunkach z JT. Razem służyli w Afganistanie. Jeśli komuś ufał, to właśnie jemu.
- Spotykałeś się z Buffy, więc chyba ją znasz.
- Mówisz jak Julia. Spędziłem weekend na jachcie jej ojca – burknął JT. – To co innego.
Julia była dziewczyną JT, z którą niedawno zerwał. Tobias ściągnął brwi.
- Nie mówiłeś, że przez to zerwaliście.
- Nie przez to. Powiedzmy, że były jeszcze inne… - JT zająknął się – inne powody, ale tak, Julia miała pretensje o moją znajomość z Buffy.
- Czy to znaczy, że był ktoś jeszcze?
JT, przystojny wysoki opalony blondyn, syn potentata w branży nieruchomości na Florydzie, nigdy nie miał trudności ze znalezieniem „następnej” dziewczyny.
- Niezupełnie. Interesowałem się kimś, ale to nie była Buffy.
- Wracajmy do rzeczy – Tobias odezwał się beznamiętnym tonem. – Sześć miesięcy temu Esmae zrobiła Allegrę beneficjentką swojego sekretnego testamentu. To znaczy, że zrobiła coś, co mnie się nie spodoba. Cokolwiek to jest, Allegra tkwi w tym po uszy.
- Rozumiem, że Esmae była skryta. Ale po prostu nie wydaje mi się, aby Allegra należała do takich, co wykorzystują umierającą krewną.
Tobias zesztywniał. Ostatnim razem, kiedy rozmawiał z JT o testamencie, byli zgodni. Teraz zaś JT mówił, jak gdyby dołączył do fanklubu Allegry.
- Nie wiedziałem, że ją znasz.
I że dałeś się oczarować.
W słuchawce zaległa cisza.
- Eee… tak się składa, że… spotkaliśmy się ze dwa razy. Julia jest klientką jej spa. Była u nas na kolacji z innymi znajomymi.
Dla Tobiasa nie ulegało teraz wątpliwości, że JT dał się oczarować.
Zrezygnował z poszukiwań miejsca na najwyższym piętrze, zjechał niżej i nareszcie dostrzegł jakiś ruch. Ktoś wyjeżdżał.
- Domyślam się, że to było przed zerwaniem z Julią.
Znowu chwila pełnej napięcia ciszy.
- Raczej mało prawdopodobne, żebym zaprosił Allegrę, gdyby było inaczej.
- Racja – przyznał Tobias. – To już byłaby randka.
JT i Julia rozstali się miesiąc temu. Tobias zaczął się zastanawiać, czy Allegra podjęła wyzwanie Buffy i próbuje złapać JT na haczyk.
- Poprosiłem, żebyś był obecny podczas odczytywania testamentu tylko dlatego, że moim zdaniem coś się szykuje. Inaczej bym cię nie fatygował. Zobaczymy się za parę minut.
Z tymi słowami Tobias się rozłączył.
JT i Allegra. Tego się nie spodziewał.
Po moim trupie, zdecydował.
Zbiegiem okoliczności wolne miejsce, jakie znalazł, od kabrioletu Allegry dzieliły tylko dwa samochody.
Zerknął na zegarek. Miał ponad dziesięć minut spóźnienia. Zaklął w duchu. Wysiadł i zablokował zamki. W windzie przypomniała mu się ostatnia rozmowa z Esmae, która nawet w wieku dziewięćdziesięciu dwóch lat była uparta, apodyktyczna i przebiegła.
Mallory do szpiku kości.
Z aluzji, jakie od czasu do czasu wtrącała do rozmowy, zorientował się, że zrobiła jakiś trik z testamentem. Odmowa pokazania mu go potwierdziła tylko jego przypuszczenia.
A obecność Allegry podczas dzisiejszego oficjalnego odczytania testamentu świadczyła, że wprowadzone zmiany dotyczą właśnie jej.
Drzwi windy rozsunęły się. Tobias wysiadł i po chwili znalazł się w gabinecie adwokata. Spojrzał na Allegrę i poczuł napięcie w całym ciele.
Ani czas i odległość, ani poczucie winy, nie osłabiły namiętności. Szukał i znajdował kobiety, które były idealnymi partnerkami, tak jak Lindsay, lecz wciąż pragnął tylko jej. Natychmiast przywołał w pamięci wszystkie związki między kobietami z rodziny Mallorych i mężczyznami z rodu Huntów.
Alexandra Mallory spała z Jebediahem, potem go okantowała. To pierwszy cios.
Siedemdziesiąt lat temu Esmae uniknęła bankructwa, wydając się za jego dziadka Michaela. To drugi cios.
Esmae była piękna, ale Allegra z bujnymi włosami, delikatnie zarysowanymi kośćmi policzkowymi i pełnymi ustami była wprost olśniewająca.
Mimo to nie ma takiej możliwości, aby pozwolił jej kontynuować tradycję poprzedniczek.
Nie z nim.
Trzeciego ciosu nie będzie.

Napisz swoją recenzję

Podziel się swoją opinią
Twoja ocena:
5/5
Dodaj własne zdjęcie produktu:
Recenzje i opinie na temat książek nie są weryfikowane pod kątem ich nabywania w księgarniach oraz pod kątem korzystania z nich i czytania. Administratorem Twoich danych jest HarperCollins Polska Sp. z o.o. Dowiedz się więcej o ochronie Twoich danych.
pixel